poniedziałek, 22 lipca 2013

Debata związkowo - społeczna w Kielcach

 11 lipca w sali konferencyjnej hotelu "Dal" w Kielcach odbyła się debata zorganizowana przez stowarzyszenie Attac i OPZZ. To kolejne spotkanie tematyczne regionalnego forum związkowo - społecznego, tym razem poświęcone kwestiom emerytur.

Spotkanie pod tytułem: "Polskie emerytury 67 i ich skutki społeczne na tle rozwiązań w innych krajach Unii Europejskiej" zgromadziło przedstawicieli związków zawodowych (OPZZ, Solidarność i ZNP) , organizacji społecznych (Attac, Demokratyczne Zrzeszenie Studentów, Nowy Obywatel), oraz partii politycznych (SLD).

Obrady prowadzili: Ewa Ziółkowska - przewodnicząca zarządu Attac, Elżbieta Drogosz - przewodnicząca OPZZ Województwa Świętokrzyskiego oraz Mieczysław Gójski - wiceprzewodniczący 'Solidarności" Region Świętokrzyski.

Przedstawiciele związków zaprezentowali swoje stanowisko wobec zmian emerytalnych przyjmowanych przez rząd na niekorzyść pracowników. Porównali również wiek emerytalny w krajach Unii Europejskiej, co wskazało jednoznacznie, że obecnie Polska ma najbardziej restrykcyjną strukturę wiekową i daleko nam np. do przepisów we Francji, gdzie obywatele odchodzą na emerytury w wieku 60 lat.

Wszyscy zgodzili się, że należy walczyć o zmianę obecnego systemu i skrócenie lat pracy, szczególnie dla kobiet. Integracja wszystkich grup, chcących zmian przybliży zmianę przepisów. Inną drogą jest wymiana rządzących oraz parlamentarzystów przy okazji nachodzących wyborów, bo jak zauważył przedstawiciel SLD Kielce, Tadeusz Jóźwik, SLD i PIS wspólnie protestują przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego i zapowiadają zmiany w wypadku wygranej wyborów.

W drugiej części spotkanie zastanawiano się nad mała aktywnością społeczną, szczególnie wśród młodzieży, co próbowali wyjaśniać Bartosz Oszczepalski (do niedawna działacz Demokratycznego Zrzeszenia Studentów). Głos zabrał również jeden z socjologów Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, który przedstawił tragiczny obraz obecnego młodego pokolenia, uznawanego przez wielu naukowców za "stracone" pod kątem braku społecznego zaangażowania.

Jednomyślnie zgodzono się, że należy takie lokalne spotkania kontynuować w szerszym gronie w następnych miesiącach. Związkowcy zaprosili również chętnych do współudziału w jesiennych protestach i strajkach przeciwko zmianom emerytalnym, zniesieniu ośmiogodzinnego dnia pracy czy braku dialogu władz ze społeczeństwem.

Na koniec Piotr Kawiorski, który z ramienia Attac i OPZZ przygotowywał debatę, podziękował zabranym za przybycie.

środa, 19 czerwca 2013

Forum...

Do grona sygnatariuszy forum dołączyła dziś Pani Jolanta Supińska, Instytut Polityki Społecznej, Uniwersytet Warszawski. Witamy serdecznie.

poniedziałek, 11 marca 2013

Debata oświatowa w Kielcach...





 „Polska oświata i edukacja na tle Unii Europejskiej – problemy, wyzwania, perspektywy”, to tytuł debaty, która 22 lutego odbyła się w Kielcach pod patronatem Fundacji im. Róży Luksemburg i została zorganizowana przez stowarzyszenie ATTAC i władze OPZZ.

W debacie wzięli udział: Andrzej Radzikowski – wiceprzewodniczący Rady Naczelnej OPZZ, Elżbieta Drogosz – przewodnicząca Rady Wojewódzkiej OPZZ w Kielcach, Wanda Kołtunowicz – prezes Okręgu Świętokrzyskiego ZNP, Grzegorz Bień – świętokrzyski wicekurator oświaty. Fundację im. Róży Luksemburg reprezentował jej koordynator – Krzysztof Kwater. Debatę prowadziła Ewa Ziółkowska – przewodnicząca stowarzyszenia ATTAC. Na spotkanie przybyli przedstawiciele związków zawodowych, instytucji oświatowych, samorządu i stowarzyszeń.

Jeśli chodzi o finansowanie oświaty, to w skali Europy wypadamy gorzej, niż Afryka – stwierdził Andrzej Radzikowski w swoim wystąpieniu pt. „Sytuacja w oświacie w skali kraju i Europy – rola związków zawodowych w rozwiązywaniu problemów”. - Polskie samorządy wydają na oświatę z roku na rok coraz mniej pieniędzy.

Andrzej Radzikowski zwrócił także uwagę, że co roku likwiduje się w Polsce około tysiąca małych szkół. Efekty takich działań nie dają na siebie czekać: zajmujemy w Europie czwarte miejsce, jeśli chodzi o trudności z nauką czytania, Polska staje się coraz bardziej państwem, budującym wielopokoleniową biedę, a szkolnictwo prywatne coraz bardziej generuje nierówności społeczne. Zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Naczelnej OPZZ, nie ma też w naszym kraju spójnej polityki oświatowej.

Elżbieta Drogosz w wystąpieniu pt. „Sytuacja oświaty i edukacji w regionie świętokrzyskim” zauważyła, że oświata od 2000 roku znajduje się w stanie nieustających reform, a jej obraz w województwie świętokrzyskim nie napawa optymizmem. W ubiegłym roku zlikwidowano tutaj 27 szkół, a 30 sprywatyzowano, przy czym przejmujące je fundacje i stowarzyszenia nie zawsze były przygotowane do wykonywania swoich zadań. W samych Kielcach znikła z mapy miasta połowa przedszkoli.

Wanda Kołtunowicz w wystąpieniu „Zmiany w oświacie oraz alternatywy ze strony związkowej” opowiadała o batalii, jaką związki zawodowe muszą toczyć z samorządami o Kartę Nauczyciela oraz zwróciła uwagę na ciągle pogarszającą się sytuację nauczycieli, związaną m.in. z zabieraniem dodatków czy ograniczaniem urlopów na poratowanie zdrowia.

Dyskusję, która odbyła się w dalszej części spotkania, podsumował Andrzej Radzikowski.

Państwo rządzone przez neoliberałów coraz bardziej wycofuje się ze swojej roli, choć zbiera podatki – powiedział m.in. wiceprzewodniczący OPZZ. - Doktryną takiego państwa jest niszczenie związków zawodowych jako prawdziwej reprezentacji społeczeństwa.

Andrzej Radzikowski podkreślił, że młode pokolenie, ulegające manipulacji mediów, często nie rozumie istotnej roli związków zawodowych w dialogu społecznym.

- Dlatego potrzebne są takie wspólne spotkania i dyskusje, zarówno międzypokoleniowe, jak i międzyśrodowiskowe – powiedział na zakończenie Andrzej Radzikowski.


(ez)


fot. p. kawiorski / attac

piątek, 5 października 2012

Praca jako jedno z podstawowych praw człowieka

 W dniach 29-30 września odbyła się w Warszawie, w siedzibie OPZZ, kolejna edycja warsztatów Attac, tym razem pod tytułem: "Praca jako jedno z podstawowych praw człowieka". Poprzednia debata z serii odbyło się w maju tego roku pod hasłem: "Lewicowy system wartości w zglobalizowanym świecie".

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Attac i OPZZ, w tym Ewa Ziółkowska (przewodnicząca zarządu Attac) i Andrzej Radzikowski (wiceprzewodniczący OPZZ), którzy dyskusję otworzyli. W warsztatach uczestniczyli aktywiści i aktywistki z Warszawy, Śląska, Olsztyna, Poznania i Kielc.

Wśród omówionych tematów można wymienić następujące kwestie:

- praca na świecie, w Europie, w Polsce – w przeszłości, teraźniejszości, przyszłości

- jak utrzymać miejsca pracy dla większości obywateli?

- godna płaca warunkiem rozwoju społecznego

- zasiłki, dochód gwarantowany, pomoc socjalna

- pracodawcy a pracownicy – rola związków zawodowych

- partie polityczne na straży naszych cywilizacyjnych przywilejów?

- jak zapobiec przenoszeniu miejsc pracy do biednych regionów świata?

- innowacyjny podział – przenoszenie pracy w nowe sektory gospodarki, edukacji, usług

- walka o godne życie – nie dla pracy do śmierci.

Ważnym akcentem w czasie długiej imprezy była prezentacja na temat niewolniczej pracy w krajach ubogich i alternatywy w rodzaju spółdzielni "Fair Trade", przeprowadzona przez Wojciecha Ziębę z małżonką, reprezentujących stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu 'Trzeci Świat i my". Zebrani mogli również na miejscu dokonać zakupów towarów "Fair Trade" (kawa, herbata, czekolada).

Organizatorem spotkania było stowarzyszenie ATTAC Polska, przy wsparciu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i Fundacji im. Róży Luksemburg.

Więcej informacji niebawem, a następna debata już za miesiąc. O szczegółach będziemy informować.


(pk)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Pożegnanie profesora Tadeusza Kowalika

 Członkowie Attac z ogromnym żalem żegnają profesora Tadeusza Kowalika, wybitnego ekonomistę, członka naszego stowarzyszenia, który zmarł 31 lipca w wieku 86 lat.

Jeszcze w maju tego roku gościliśmy Profesora na zorganizowanym przez nas seminarium „Lewicowy system wartości w zglobalizowanym świecie”. Profesor Tadeusz Kowalik przyszedł na nasze spotkanie, choć zdrowie już mu nie dopisywało, i zabrał na nim głos.

Najbardziej charakterystyczną cechą ostatnich lat jest już nie globalizacja, ale giełdyzacja, giełdowa mentalność – ubolewał wówczas profesor Kowalik. - Niestety, opanowuje ona coraz mocniej ogromną część wykształconej młodzieży. Widzę jednak przed Polską możliwość zmiany kierunku polityki gospodarczej na wzór skandynawski.

Bowiem do samego końca profesor Kowalik szukał modelu gospodarki, który byłby pozbawiony wad kapitalizmu - wyzysku pracowników, cyklicznych kryzysów – i zarazem gwarantował równość, powszechne bezpieczeństwo socjalne, a przy tym wzrost i rynkową efektywność.

Profesor Tadeusz Kowalik należał do najbardziej znanych krytyków reformy Balcerowicza i dyktowanej przez nią transformacji ustrojowej. Od końca lat 60. współpracował z opozycją demokratyczną, prowadząc jako wykładowca akcję samokształceniową. Współpracował też z Komitetem Obrony Robotników. W sierpniu 1980 roku Kowalik został doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, następnie Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ "Solidarność", a na początku lat 90. stał się jednym ze współzałożycieli Unii Pracy.

Jest autorem wielu książek, traktujących o ekonomii. W 2006 roku został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.



Na zdjęciu - ostatnia debata ATTAC z udziałem profesora Kowalika (od prawej), maj 2012, Warszawa (fot. P. Kawiorski).

Najważniejsze są wartości...

Nie powstanie żadne szerokie porozumienie lewicy, dopóki jego potencjalni uczestnicy nie wypracują wspólnego systemu wartości – to wniosek z seminarium „Lewicowy system wartości w zglobalizowanym świecie”, zorganizowanego 26-27 maja w Warszawie przez stowarzyszenie Attac i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, przy współpracy z Fundacją im. Róży Luksemburg.

- Było wiele prób budowy wspólnego ruchu lewicowego, ale wszystkie zakończyły się niepowodzeniem, bowiem doszło do rozmycia wartości lewicowych i zamazania granicy między tym, co lewicowe i co prawicowe – przekonywał Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, rozpoczynając blisko pięciogodzinną dyskusję na temat wartości.

Wiceszef OPZZ przyznał, że sam ma trudności z określeniem wspólnego kanonu wartości lewicowych: - Ruch Palikota sytuuje się na lewicy, ale wystąpił przeciwko podniesieniu płacy minimalnej i poparł podniesienie wieku emerytalnego. Ruch Palikota podkreśla znaczenie wartości obywatelskich, jest radykalny w kwestiach światopoglądowych, ale czy to czyni z niego lewicę, czy też zwykłą partię liberalną?

Wątpliwości Andrzeja Radzikowskiego umacniał Bernard Margueritte, wieloletni korespondent mediów francuskich w Polsce, chrześcijański alterglobalista. Przekonywał, że lewicy powinno być bliżej do konserwatywnych środowisk przywiązanych do wartości społecznych niż do światopoglądowych liberałów, którzy w sprawach gospodarczych bronią neoliberalnej globalizacji. Bernard Margueritte starał się tłumaczyć uczestnikom seminarium, że przeciwnikiem globalizacji był papież Jan Paweł II. Dlatego, jego zdaniem, lewica powinna – nie oglądając się na sprawy światopoglądowe - porozumieć się ze środowiskami chrześcijańskimi, by wspólnie walczyć z „neoliberalnym skansenem”, w jaki zamieniła się Polska: nierówności są tu wyższe niż w USA, zaś gospodarkę kontrolują międzynarodowe korporacje.

Perspektywa współpracy w oparciu jedynie o wartości społeczne zarysowana przez Bernarda Margueritte wywołała burzliwą reakcję. Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej przyznał, że przez wiele lat uważał walkę o kwestie światopoglądowe za podporządkowaną walce o sprawy społeczne. Jednak obecnie jest przekonany, że tych wartości lewica nie może rozdzielić. Dla Katarzyny Kądzieli z Partii Kobiet porozumienie z konserwatywnymi środowiskami katolickimi musiałoby oznaczać wyrzeczenie się walki o prawa kobiet, które okazały się szczególnie pokrzywdzone w okresie transformacji. Odebrano im – w imię wartości chrześcijańskich - prawo do decydowania o sobie.

Posłanka Anna Grodzka z Ruchu Palikota mówiła: - Wartości społeczne i wolnościowe są nierozłączne. Gdyby pominąć wartości wolnościowe, lewica wpadłaby w ramiona szermującej hasłami społecznymi autorytarnej prawicy i torowałaby drogę do prawicowej dyktatury. Zgadzam się, że system neoliberalny wyczerpał się, jednak nie widzę w tej chwili możliwości zastąpienia go socjalizmem. Realną alternatywą jest natomiast faszyzm. Można zarzucić Ruchowi Palikota, że zdominowały go kwestie światopoglądowe, jednak zapewniam, że znajduję się w grupie osób, które starają się uwrażliwić go na sprawy społeczne.

Zdaniem Anny Grodzkiej obecnym celem lewicy nie jest walka z kapitalizmem, walka o socjalizm (podobną myśl wyraził przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej Bogusław Gorski), lecz poprawianie kapitalizmu. Zwolennikiem poprawiania kapitalizmu okazał się prof. Tadeusz Kowalik, ekonomista, doradca strajkujących w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. robotników, alterglobalista. Przekonywał do zastąpienia pojęcia globalizacji określeniem giełdyzacja. Jego zdaniem giełdyzacja najlepiej charakteryzuje kierunek rozwoju współczesnej epoki i wytwarza mentalność giełdową, która udziela się nawet najzdolniejszej, najlepiej wykształconej polskiej młodzieży. Zdaniem prof. Kowalika Polska nie jest skazana na giełdyzację, bowiem w świecie funkcjonują lepsze odmiany kapitalizmu. Jego zdaniem przykładami godnymi naśladowania są kraje skandynawskie i Austria.

Seminarium „Lewicowy system wartości w zglobalizowanym świecie” – jak zapowiedziała Ewa Ziółkowska z Attac – rozpoczyna serię spotkań, których celem jest wypracowanie wspólnej płaszczyzny programowej.

(KP)

Przedruk ze strony Fundacji im. Róży Luksemburg

piątek, 8 czerwca 2012

W dniach 26 i 27 maja, w siedzibie OPZZ w Warszawie, odbyło się seminarium pod tytułem: „Lewicowy system wartości w zglobalizowanym świecie”. Spotkanie zorganizowane zostało przez Stowarzyszenie ATTAC, przy wsparciu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i Fundacji im. Róży Luksemburg.

Seminarium otworzyła Ewa Ziółkowska (przewodnicząca Stowarzyszenia ATTAC) wraz z Andrzejem Radzikowskim (wiceprzewodniczącym OPZZ).

W pierwszej części głos zabrali prof. Tadeusz Kowalik i prof. Maria Szyszkowska (honorowi członkowie ATTAC), mówiąc na temat wartości, jakie powinny dominować na lewicy.

Po nich wystąpienia mieli (w kolejności): Bogusław Gorski (przewodniczący Polskiej Partii Socjalistycznej), Bernard Margueritte (dziennikarz, działacz społeczny, ATTAC), Piotr Ikonowicz (Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej), Anna Grodzka (posłanka z ramienia Ruchu Palikota), Beata Świerczyńska (posłanka na Sejm II kadencji z ramienia Unii Pracy), Katarzyna Kądziela (przewodnicząca mazowieckiego oddziału Partii Kobiet), Rafał Bakalarczyk (Instytut Polityki Społecznej UW), dr Krzysztof Szlubowski (Ruch Społeczny "Praca-Pokój-Sprawiedliwość") oraz Ryszard Prątkowski (działacz związków zawodowych i ATTAC). Po dyskusjach, o godz. 19.30, zakończono obrady.

W drugim dniu seminarium analizowano całość tematów poruszanych w pierwszej części. Przyjęto kilka punktów wyjściowych do kolejnych spotkań forum dyskusyjnego lewicy społecznej.

Niedzielną część debaty zakończył Piotr Kawiorski, który koordynował całość z ramienia Stowarzyszenia ATTAC.


(%)

Wkrótce szersze sprawozdanie z przebiegu seminarium.

Jeśli chcesz dołączyć swój głos do dyskusji, prosimy o przesłanie swoich sugestii, odpowiedzi lub opracowania na adres koordynatora seminarium:

piotr.kawiorski @ gmail.com

piątek, 9 grudnia 2011

Debata w OPZZ

 W dniu 8 grudnia 2011 odbyła się w siedzibie OPZZ w Warszawie kolejna debata Attac i Polskiego Forum Społecznego. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele OPZZ z Andrzejem Radzikowskim i Grzegorzem Ilką na czele, przedstawiciele Attac - Ryszard Prątkowski i Piotr Kawiorski, przewodniczący PPS - Bogusław Gorski, szef pisma OPZZ "Związkowiec", Bojan Stanisławski i inni.

W czasie debaty poruszono kwestie współpracy między środowiskami związkowymi, społecznymi i lewicą społeczną oraz zaplanowano działania na następne miesiące. Omówiono również bieżące wydarzenia związane ze wspólnymi działaniami.

(%)

środa, 2 listopada 2011

Związki zawodowe i stowarzyszenia – jak działać razem w forum społecznym?


W piątek, 28 października, w siedzibie OPZZ w Warszawie, odbyła się debata pod nazwą: „ Związki zawodowe i stowarzyszenia – jak działać razem w forum społecznym ? ”.

Spotkanie prowadzili: Ewa Ziółkowska – przewodnicząca stowarzyszenia ATTAC oraz Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ. Poza nimi dyskutowali również: Ryszard Prątkowski z Olsztyna, który przedstawił swoje uwagi na temat budowy forum społecznego, Stefan Adamski - twórca portalu Radykalna Demokracja - mówiący o potrzebie protestów zintegrowanego ruchu, Bogusław Gorski – przewodniczący PPS, który odniósł się do lewicy, jako grupy, która powinna wspierać działania związków i ruchów społecznych, Ryszard Szarfenberg, który proponował konkretne działania związane z aktywizacją ruchów społecznych. W spotkaniu udział wzięły również osoby z OPZZ, Federacji Społem, Związku Nauczycielstwa Polskiego, stowarzyszeń współpracujących z Attac i Polskim Forum Społecznym.

Zebrani ustalili, że kolejne spotkanie pod patronatem Polskiego Forum Społecznego odbędzie się w początku grudnia – dokładna data zostanie niebawem ustalona.

Polecamy - Radykalna Demokracja...


Rok 2011 nazywa się „rokiem oburzenia”. Kryzys finansowy, wywołany nieposkromioną chciwością bankierów i inwestorów, uderzył w zwykłych ludzi – wielu traci pracę, dom, musi godzić się na gorsze warunki życia. Tymczasem winni kryzysowi, ścisła elita świata finansów i jej poplecznicy w polityce, nadal cieszą się prestiżem i nieprzyzwoitym wręcz bogactwem. W epoce rewolucji informatycznej, gdy informacja biegnie z prędkością światła, świat zmienia się niezwykle szybko, a społeczeństwa żyjące w demokracji parlamentarnej nadal mają prawo – raz na cztery lata - zaznaczyć krzyżykiem nazwisko jednego oderwanego od codziennej rzeczywistości zawodowego polityka. Inne nadal żyją pod butem brutalnych dyktatur, rządzących przez dekrety...

Więcej na nowej stronie internetowej...

http://radykalna-demokracja.info

Polecamy!

piątek, 19 sierpnia 2011

Zaproszenie na euromanifestację we Wrocławiu


Europejska Konfederacja Związków Zawodowych - na wspólny wniosek OPZZ i NSZZ ,,Solidarność”- podjęła decyzję o zorganizowaniu euro-manifestacji w dniu 17.09.2011 r. (sobota), we Wrocławiu.

Decyzja podyktowana jest nieskutecznym, opartym głownie na pogarszaniu warunków pracy i płacy, przeciwdziałaniu kryzysowi przez większość europejskich rządów, w tym rząd polski.

Rozpoczęcie euro-manifestacji planowane jest na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu ul. Paderewskiego, skąd nastąpi przemarsz uczestników do Rynku (trasa ok. 5 km). Szczegółową trasę, wraz z mapkami dojazdu przekażemy w terminie późniejszym. Wszystkie informacje nt. euro-manifestacji będą sukcesywnie zamieszczane na stronie internetowej OPZZ.

Uczestnicy powinni przybyć na miejsce zbiórki (Stadion Olimpijski) - gdzie będą również parkowały autobusy - w godz. 11.00 – 12.30, zakończenie przewidziane około godz. 17.00. W momencie rozwiązania manifestacji autokary będą mogły podjechać po uczestników w pobliże Rynku (miejsca parkingów podamy w terminie późniejszym).

Przewidujemy, że w manifestacji weźmie udział co najmniej 30 tysięcy osób, w tym z OPZZ 10 tysięcy. Organizatorzy zapewniają własne służby porządkowe oraz ochronę policji i straży miejskiej, a także opiekę medyczną. Na miejscu zbiórki będzie można zakupić napoje.

W porozumieniu z OPZZ w skład manifestacji związkowej wejdzie blok społeczny, tworzony przez stowarzyszenia, organizacje społeczne, sieci grup, w tym m.in. Attac czy Polskie Forum Społeczne. Zapraszamy do współudziału w demonstracji - prosimy o zgłoszenia uczestników pod adresem e-mail:

piotr.kawiorski@gmail.com

Piotr Kawiorski (z upoważnienia OPZZ)

wtorek, 31 maja 2011

Nowe osoby w Forum

Do grona sygnatariuszy Polskiego Forum Społecznego dołączają:

Filip Białek,
Łukasz Bińkowski,
Agata Młodawska,
Krzysztof Posłajko,
Marceli Sommer,
Kinga Stańczuk

czyli redakcja "Nowych Peryferii" (www.nowe-peryferie.pl).

Witamy!

poniedziałek, 16 maja 2011

Debata: Ruchy społeczne w porozumieniu z ruchem związkowym


W piątek, 13 maja, w Warszawie, w siedzibie OPZZ przy ul. Kopernika, odbyła się debata zorganizowana przez Attac Polska i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, poświęcona problematyce działań związkowych i społecznych.

W spotkaniu pod nazwą: „Ruchy społeczne w porozumieniu z ruchem związkowym – współpraca, edukacja i integracja”, wzięli udział; Ewa Ziółkowska – przewodnicząca zarządu Attac Polska, Grzegorz Ilka, sekretarz prasowy OPZZ oraz Ryszard Prątkowski, aktywista związków zawodowych i Attac.

W debacie brali udział współzałożyciele Polskiego Forum Społecznego, przedstawiciele związków zawodowych, m.in. OPZZ, Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce i Federacja Związków Zawodowych Pracowników Spółdzielczości, Handlu i Usług w Polsce, delegaci Ruchu Społecznego „Pokój – Praca – Sprawiedliwość”, ATD „Czwarty Świat” i PPS. Patronat nad imprezą objął dwutygodnik „Związkowiec OPZZ”.

Spotkanie było kontynuacją dyskusji nad stanem naszego państwa, kondycją ruchu związkowego i społecznego oraz aktywnością obywatelską. Dyskusji rozpoczętej przed i w czasie I Polskiego Forum Społecznego, które odbyło się w Warszawie jesienią ubiegłego roku. Następna debata z tego cyklu odbędzie się w czerwcu, również w Warszawie.



Film z debaty: Ewa Ziółkowska, Grzegorz Ilka, Ryszard Prątkowski

czwartek, 17 marca 2011

Spotkanie w Budapeszcie


W dniach 4 - 6 marca w Budapeszcie odbyło się spotkanie grup związanych z Europejskim Forum Społecznym.

Ze względu na kryzys forum tym razem normalne spotkanie robocze - przygotowawcze do następnego forum zostało zamienione w meeting organizacji społecznych z Węgier i gości z innych krajów Europy.

Na spotkanie przebyły delegacje forum społecznego z Francji, Niemiec, Austrii, Szwecji. Pojawili się goście z Czech i kilku krajów wschodu.

Z Polski na debatę w charakterze obserwatorów przybyli współzałożyciele Polskiego Forum Społecznego; Ewa Ziółkowska i Piotr Kawiorski.

Swoje wotum w spotkaniu ogłosiło jedno z dwóch Węgierskich Forum Społecznych, z przedstawicielem Simo Endre.

Podczas dyskusji przygotowano dokument, który niebawem będzie dostępny.

5 marca obyła się również w stolicy Węgier mała pikieta - Bal Biednych pod budapesztańską Operą. Frekwencja nie dopisała, pojawiło się tam około 20 osób.

Wkrótce więcej informacji na temat spotkań oraz sytuacji w Europejskim Forum Społecznym.

środa, 15 grudnia 2010

Inna Polska jest konieczna


Wywiad z Ewą Ziółkowską przewodniczącą stowarzyszenia Attac Polska, które było wraz z innymi organizacjami i związkami zawodowymi patronem I Polskiego Forum Społecznego.


Na początku listopada w Warszawie odbyło się I Polskie Forum Społeczne pt. „Inny świat jest możliwy”. Jak Pani ocenia te spotkanie. Jakie są wnioski na przyszłość?

- Cieszę się, że udało się nam zorganizować Polskie Forum Społeczne. Tym bardziej mnie to cieszy, że było to pierwsze takie forum w krajach Europy Centralnej i Wschodniej. Próby, owszem, były podejmowane, m.in. w Rosji w 2005 roku, ale od tego czasu wszelki słuch o Rosyjskim Forum Społecznym zaginął. My zaś mamy zamiar kontynuować. Chcemy nadal współpracować z ponad trzydziestoma stowarzyszeniami oraz związkami zawodowymi, które przyłączyły się do polskiego forum, przy organizacji kolejnego takiego wydarzenia w przyszłym roku. Liczymy też, że do forum przystąpią kolejne organizacje, a także znani polscy działacze społeczni.
Forum, to bardzo ważne wydarzenie, stanowi bowiem płaszczyznę wymiany wolnej myśli, niekoniecznie tej poprawnej politycznie, którą jesteśmy na codzień karmieni w mediach. A przecież tam, gdzie nie ma różnorodnych koncepcji funkcjonowania społeczeństwa, tam grozi zastój, zniewolenie umysłów. W takim społeczeństwie przestaje krążyć energia, która skłania do zmian na lepsze, do prawdziwych reform, do wypróbowywania różnych pomysłów.

Uczestnicy Polskiego Forum Społecznego z całą pewnością doskonale przygotowali się do swoich seminariów i należy im za to pogratulować.

Podczas Forum padło kilka ważnych deklaracji. Jedną z nich jest sprzeciw wobec neoliberalnej polityki rozwoju kraju zawartej między innymi w rządowym dokumencie „Polska 2030 - wyzwania rozwojowe”. Jaką więc proponuje Pani alternatywę dla ideologii, która ma się w Polsce bardzo dobrze.

- Nie jest moją rolą proponowanie jakichkolwiek rozwiązań. To Polskie Forum Społeczne i jego uczestnicy powinni wypracować różne alternatywy dla gospodarki neoliberalnej, która jest niszcząca zarówno dla ludzi, jak i ich środowiska. Wiemy już, że tak nam zachwalana „niewidzialna ręka rynku” się nie sprawdziła, doprowadzając w Polsce do ogromnych obszarów biedy, coraz większych różnic między bogatymi a biednymi, nieudolnej opieki społecznej i służby zdrowia, łamania praw pracowniczych, rozbicia więzów społecznych, upadku kultury i coraz niższego poziomu mediów. Dlatego też forum powinno mieć bardzo szeroką reprezentację działaczy, zajmujących się różnymi dziedzinami życia społecznego. To oni powinni przedstawić z jednej strony diagnozę funkcjonowania różnorodnych dziedzin życia w naszym kraju, a z drugiej strony zaproponować swoje rozwiązania.

Czy program Polskiego Forum Społecznego różni się diametralnie od tego na Zachodzie? Jakie widzi Pani główne różnice, aby wdrożyć te ideały w czyn?

- Programy forum, które powstają spontanicznie, najczęściej są do siebie podobne. Na Zachodzie w przedsięwzięciach tych, tak jak w przypadku Polskiego Forum Społecznego, istotną rolę odgrywają związki zawodowe, stowarzyszenia alterglobalistyczne, ekologiczne, pacyfistyczne, organizacje zajmujące się prawami kobiet czy mniejszości. Jednak fora na Zachodzie są bardziej liczne i budzą większe zainteresowanie w tamtych społeczeństwach. Wynika to najprawdopodobniej stąd, że tam funkcjonują społeczeństwa obywatelskie, a w Polsce o takim społeczeństwie tylko się mówi, natomiast zjawiska społeczne idą w całkiem innym kierunku, to znaczy rozbicia więzów i solidarności społecznej. Poza tym Polakom się wydaje, że kapitalizm ma tylko jedno oblicze – neoliberalne. A to jest absolutnie nieprawda. Warto sięgnąć chociażby do doświadczeń rządów socjalistów we Francji za czasów Mitteranda.

Gdzie widzi Pani te światełko w tunelu, które spowoduje w Polsce gospodarkę bardziej sprawiedliwą, równych szans? Rola związków zawodowych mimo ich pozytywnej roli jest w Polsce słaba, a z kolei lewica w przeszłości realizowała neoliberalną wizje świata...?

- Polskie związki zawodowe wcale nie są takie słabe, być może tylko brakuje im konsekwencji. Władza, niestety, musi być „chwytana za gardło”, bo inaczej nie kiwnie palcem i będzie konsekwentnie realizować politykę neoliberalną. Popatrzmy chociażby na przykład polskich stoczni. Czy one rzeczywiście były nie do obronienia?
W Polsce musi też powstać autentyczna lewica. Nie wierzę, że taką lewicą będzie SLD. Żadne rozdawanie jabłek i uściski rąk ludzi pracy nie zrobią z SLD autentycznych lewicowców. To tylko puste gesty, prymitywne zagrywki. A gorzej jeszcze, że Polska sygnowała Traktat Europejski, który w ponad dwudziestu artykułach zobowiązuje rządzących, również partie lewicowe, do prowadzenia polityki neoliberalnej. Przypominam, że nieżyjący prezydent Lech Kaczyński nie chciał tego traktatu podpisać i wielka szkoda, że się ugiął.

Na Zachodzie już podnoszą się głosy, że traktat ten wręcz uniemożliwia prowadzenie polityki lewicowej, bo byłaby ona niekonstytucyjna. Tak to wygląda. Myślę jednak, że system neoliberalny sam zawali się pod swoim ciężarem, co wynika m.in. z jego skłonności do globalnych kryzysów, a wtedy warto mieć przygotowane nowe koncepcje, bardziej przyjazne ludzkim i społeczeństwom.

„Inny świat jest możliwy, inna Polska jest konieczna” to główne przesłanie Forum. Czy rzeczywiście inna Polska jest konieczna? Polacy zdają się akceptować ten stan rzeczy, rządząca PO ma się dobrze i wszystko wskazuje na to, że Polacy powierzą jej właśnie stery na kolejne 4 lata...

- Warto się zastanowić, jaka część Polaków akceptuje obecny stan rzeczy i politykę PO. Gdyby tak dobrze policzyć, to może to być nie tak duży procent naszego społeczeństwa. Zacznijmy od tego, że przynajmniej połowa Polaków nie chodzi na wybory. To też jest głos obywatelski – głos niezadowolenia. A może ta połowa nieobecnych na wyborach właśnie czeka na autentyczną partię lewicową? Kto wie? Wreszcie polska rzeczywistość jest jak dotąd bardzo skutecznie zakłamywana przez media. Tak naprawdę nie wiemy, co faktycznie myślą Polacy, bo dociera do nas odpowiednio dobrana, szczątkowa informacja. To wszystko należy wziąć pod uwagę, gdy myśli się o stanie umysłów Polaków.


Jakie plany na przyszłość na Polskie Forum Społeczne? Będą organizowane kolejne spotkania?


- Jak już mówiłam – będą. I mam też nadzieję, że Polskie Forum Społeczne będzie się rozwijać, stawać coraz bardziej liczebne i coraz bogatsze w różnorodne treści.



Rozmawiał Przemysław Prekiel, Przegląd Socjalistyczny

piątek, 12 listopada 2010

Filmy video z forum

Kilka filmów z forum, które powstały dzięki OPZZ:



Konferencja prasowa organizatorów: Ewa Ziółkowska, Andrzej Radzikowski

Inauguracja Forum. Ewa Ziółkowska, prof. Maria Szyszkowska, Andrzej Radzikowski


Wystąpienie Cezarego Miżejewskiego z OPZZ

Krótkie podsumowanie


Zakończyło się I Polskie Forum Społeczne. Zakończyło się przyjęciem wspólnej deklaracji, wyznaczającej kierunki działania forum. Oraz sukcesem, bowiem w ramach forum, w jednym miejscu, zebrali się przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji społecznych i związków zawodowych, chcący dyskutować o wspólnej pracy na rzecz lepszego świata i lepszej Polski. I chcący tą wspólną pracę kontynuować w następnych miesiącach i latach.

Forum trwało dwa dni (5 – 6 listopad 2010), w czasie których w siedzibie OPZZ (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych) przy ul. Kopernika w warszawie, odbyło się w trzech salach 19 debat, warsztatów i seminariów. W tym uroczysta inauguracja oraz spotkanie końcowe, podczas którego opracowano deklarację forum.

Kilka grup wystawiło swoje stoliki informacyjne, na korytarzach pojawiła się wystawa fotografii Fundacji Karat, co bardzo ożywiło biurowe przestrzenie gmachu przy Kopernika.

Na listach popisowych uwieczniło się 120 osób, ale nie są to wszyscy uczestnicy forum, bowiem z powodu rozrzutu sal w budynku część osób ominęła stolik organizacyjny. Zważywszy na to, iż organizatorzy nie mieli szans na promocję forum, robiąc wszystko społecznie i bez funduszy, to również spore osiągnięcie.

Wypada podziękować wszystkim, którzy wzięli w forum udział, szczególnie delegacji ATTAC Francja, która w czteroosobowym składzie, z Ewą Kubasiewicz, współzałożycielką polskiego ATTAC, przybyły do Warszawy. Z Niemiec zaś przyjechała Judith Dellheim, aktywistka Niemieckiego Forum Społecznego. Goście z kraju reprezentowali, poza Warszawą, Białystok, Katowice, Kielce, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Nałęczów i kilka innych ośrodków.

Warto zaznaczyć, że forum odbyło się praktycznie bez funduszy. Po pierwsze – na wezwanie o wspólne finansowanie działań, odpowiedział wyłącznie OPZZ, przekazując na cele PFS swój budynek i sale, co jest bardzo dużym wsparciem, oraz osoby z ATTAC, zapewniające prace organizacyjne i przygotowawcze oraz pomoc w postaci zakupionych ze swoich funduszy zapasów wody mineralnej i kawy. Do prac włączyła się jeszcze redakcja „Przeglądu Socjalistycznego”, która zaprojektowała plakat forum i ulotki. Reszta grup nie poświęciła się wspólnej i solidarnej pracy. Ale, co znamienne, garstka osób, która nie zrobiła absolutnie nic, poświęciła najwięcej czasu krytyce organizatorów. To chyba już taka „tradycja”.

Zgrzytem była słaba aktywność wielu osób, które do końca nie zrozumiały idei forum, traktując je jako komercyjną imprezę, na której można posłuchać mówców, napić się kawy, rozrzucić śmieci, bo „przecież sprzątaczki posprzątają” i nawrzucać parę mocnych słów organizatorom. A to, że frekwencja mała, a to, że nieprofesjonalne to forum, że kawy więcej nie ma, że jedzenia nie zapewniono, że plakatów nie wydrukowano. Ludzie tacy na przyszłość powinni się nauczyć, ze forum jest organizowane wspólnie, przez wszystkich uczestników, a każdy ma wnosić coś od siebie. Może liberalne media wykreowały już taką postawę obywatela – egoisty. Ale forum społeczne nie jest miejscem dla egoistów – jest miejscem wspólnych przyjacielskich działań.

Innym nagannym faktem jest agresja ze strony kilku osób, które się pojawiły na spotkaniach. To ewidentnie osoby aspołeczne, które nie powinny pojawiać się na takich imprezach. Osoby, które zdanie zaczynały od agresywnych napaści, miały bowiem trudności z normalną międzyludzką komunikacją. I publicznie prowokowały awantury i sprzeczki. Doszło nawet do czynnej napaści - na dwójkę organizatorów PFS zaczął agresywnie pokrzykiwać jakiś mężczyzna, który odmówił podpisania się na liście uczestników. Krzyczał i pokazywał wulgarne gesty i gdyby nie szybkie wezwanie ochrony, co spowodowało ucieczkę napastnika, nie wiadomo byłoby, jak zakończyła by się ta awantura. Co ważne – wnioskując ze słów agresora - kierował się on wezwaniem do czynnej napaści na uczestników forum, które przez tydzień widniało na stronie internetowej „Lewica Pl” (kopia w posiadaniu). Mimo interwencji organizatorów forum, groźby karalne ze strony tej usunięto dopiero 5 listopada, pod koniec I dnia forum społecznego. Jakie są więc efekty prób prowokacji, widać naocznie.

Na pewno organizatorzy wyciągną wnioski z tych wszystkich wydarzeń i zrobią wszystko, by kolejne forum odbywało się już bez zgrzytów. Ale i przez wszystkie kolejne miesiące należy apelować, by ludzie zrozumieli, że forum społeczne to miejsce, gdzie solidarnie i w atmosferze przyjaźni oraz tolerancji należy uczyć się dyskutować i wspólnie budować sojusze w określonych celach. Najgorszy dla nas jest bowiem podział – neoliberalnemu systemowi zależy na tym, by społeczeństwa było rozbite – takimi masami lepiej przecież manipulować i zarządzać. I dlatego właśnie zaczęły w świecie powstawać fora społeczne przeciwstawiające się podziałom.


Piotr Kawiorski

czwartek, 11 listopada 2010

Declaration of the I Polish Social Forum


Another world is possible, another Poland is a must.



The participants at the Polish Social Forum refuse to live in a world where everything is directed by greed and profits. The more so that those profits are mostly grabbed by a small group of the richest at the expenses of the social development and the protection of the environment.

We protest against the neoliberal policy of development of our country (expressed among others in the governmental document “Poland 2030- Challenges for the future”). When profits are the utmost goal, the human rights are violated, among them the rights of the workers and employees, the rights of women, the rights of the minorities.

Following only the principles of the “free market”, we end up breaking the right to health care, education, housing, social protection, clean environment, breaking social bonds, undermining the development of a spiritual life.

The participants at the Polish Social Forum ask for an end to the militarization of Polish policy and the withdrawal of the Polish troops from Afghanistan, the reduction of the armament budget and the use of the money so spared for important social goals, so needed in our society.


I Polish Social Forum

6.11.2010 Warsaw

poniedziałek, 8 listopada 2010

Zakończyło się I Polskie Forum Społeczne


Zakończyło się I Polskie Forum Społeczne. Zakończyło się przyjęciem wspólnej deklaracji, wyznaczającej kierunki działania forum. Oraz sukcesem, bowiem w ramach forum, w jednym miejscu, zebrali się przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji społecznych i związków zawodowych, chcący dyskutować o wspólnej pracy na rzecz lepszego świata i lepszej Polski. I chcący tą wspólną pracę kontynuować w następnych miesiącach i latach.

Forum trwało dwa dni (5 – 6 listopad 2010), w czasie których w siedzibie OPZZ (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych) przy ul. Kopernika w warszawie, odbyło się w trzech salach 19 debat, warsztatów i seminariów. W tym uroczysta inauguracja oraz spotkanie końcowe, podczas którego opracowano deklarację forum.

Kilka grup wystawiło swoje stoliki informacyjne, na korytarzach pojawiła się wystawa fotografii Fundacji Karat, co bardzo ożywiło biurowe przestrzenie gmachu przy Kopernika.

Na listach podpisowych uwieczniło się 120 osób, ale nie są to wszyscy uczestnicy forum, bowiem z powodu rozrzutu sal w budynku część osób ominęła stolik organizacyjny. Zważywszy na to, iż organizatorzy nie mieli szans na promocję forum, robiąc wszystko społecznie i bez funduszy, to również spore osiągnięcie.

Wypada podziękować wszystkim, którzy wzięli w forum udział, szczególnie delegacji ATTAC Francja, która w czteroosobowym składzie, z Ewą Kubasiewicz, współzałożycielką polskiego ATTAC, przybyły do Warszawy. Z Niemiec zaś przyjechała Judith Dellheim, aktywistka Niemieckiego Forum Społecznego. Goście z kraju reprezentowali, poza Warszawą, Białystok, Katowice, Kielce, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Nałęczów i kilka innych ośrodków.

Warto zaznaczyć, że forum odbyło się praktycznie bez funduszy. Po pierwsze – na wezwanie o wspólne finansowanie działań odpowiedział wyłącznie OPZZ, przekazując na cele PFS swój budynek i sale, co jest bardzo dużym wsparciem, oraz osoby z ATTAC, zapewniające prace organizacyjne i przygotowawcze oraz pomoc w postaci zakupionych ze swoich funduszy zapasów wody mineralnej i kawy. Do prac włączyła się jeszcze redakcja „Przeglądu Socjalistycznego”, która zaprojektowała plakat forum i ulotki. Ale może to już taka tradycja, że jedni pracują, a inni czekają na gotowe? Forum zaś ma nauczyć, iż tylko praca społeczna dla dobra nas wszystkich może coś zmienić, aby ten lepszy świat się nam przybliżył.

(PK)



Konferencja prasowa organizatorów PFS




Wkrótce więcej wiadomości na temat forum.