środa, 2 listopada 2011

Związki zawodowe i stowarzyszenia – jak działać razem w forum społecznym?


W piątek, 28 października, w siedzibie OPZZ w Warszawie, odbyła się debata pod nazwą: „ Związki zawodowe i stowarzyszenia – jak działać razem w forum społecznym ? ”.

Spotkanie prowadzili: Ewa Ziółkowska – przewodnicząca stowarzyszenia ATTAC oraz Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ. Poza nimi dyskutowali również: Ryszard Prątkowski z Olsztyna, który przedstawił swoje uwagi na temat budowy forum społecznego, Stefan Adamski - twórca portalu Radykalna Demokracja - mówiący o potrzebie protestów zintegrowanego ruchu, Bogusław Gorski – przewodniczący PPS, który odniósł się do lewicy, jako grupy, która powinna wspierać działania związków i ruchów społecznych, Ryszard Szarfenberg, który proponował konkretne działania związane z aktywizacją ruchów społecznych. W spotkaniu udział wzięły również osoby z OPZZ, Federacji Społem, Związku Nauczycielstwa Polskiego, stowarzyszeń współpracujących z Attac i Polskim Forum Społecznym.

Zebrani ustalili, że kolejne spotkanie pod patronatem Polskiego Forum Społecznego odbędzie się w początku grudnia – dokładna data zostanie niebawem ustalona.

Polecamy - Radykalna Demokracja...


Rok 2011 nazywa się „rokiem oburzenia”. Kryzys finansowy, wywołany nieposkromioną chciwością bankierów i inwestorów, uderzył w zwykłych ludzi – wielu traci pracę, dom, musi godzić się na gorsze warunki życia. Tymczasem winni kryzysowi, ścisła elita świata finansów i jej poplecznicy w polityce, nadal cieszą się prestiżem i nieprzyzwoitym wręcz bogactwem. W epoce rewolucji informatycznej, gdy informacja biegnie z prędkością światła, świat zmienia się niezwykle szybko, a społeczeństwa żyjące w demokracji parlamentarnej nadal mają prawo – raz na cztery lata - zaznaczyć krzyżykiem nazwisko jednego oderwanego od codziennej rzeczywistości zawodowego polityka. Inne nadal żyją pod butem brutalnych dyktatur, rządzących przez dekrety...

Więcej na nowej stronie internetowej...

http://radykalna-demokracja.info

Polecamy!

piątek, 19 sierpnia 2011

Zaproszenie na euromanifestację we Wrocławiu


Europejska Konfederacja Związków Zawodowych - na wspólny wniosek OPZZ i NSZZ ,,Solidarność”- podjęła decyzję o zorganizowaniu euro-manifestacji w dniu 17.09.2011 r. (sobota), we Wrocławiu.

Decyzja podyktowana jest nieskutecznym, opartym głownie na pogarszaniu warunków pracy i płacy, przeciwdziałaniu kryzysowi przez większość europejskich rządów, w tym rząd polski.

Rozpoczęcie euro-manifestacji planowane jest na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu ul. Paderewskiego, skąd nastąpi przemarsz uczestników do Rynku (trasa ok. 5 km). Szczegółową trasę, wraz z mapkami dojazdu przekażemy w terminie późniejszym. Wszystkie informacje nt. euro-manifestacji będą sukcesywnie zamieszczane na stronie internetowej OPZZ.

Uczestnicy powinni przybyć na miejsce zbiórki (Stadion Olimpijski) - gdzie będą również parkowały autobusy - w godz. 11.00 – 12.30, zakończenie przewidziane około godz. 17.00. W momencie rozwiązania manifestacji autokary będą mogły podjechać po uczestników w pobliże Rynku (miejsca parkingów podamy w terminie późniejszym).

Przewidujemy, że w manifestacji weźmie udział co najmniej 30 tysięcy osób, w tym z OPZZ 10 tysięcy. Organizatorzy zapewniają własne służby porządkowe oraz ochronę policji i straży miejskiej, a także opiekę medyczną. Na miejscu zbiórki będzie można zakupić napoje.

W porozumieniu z OPZZ w skład manifestacji związkowej wejdzie blok społeczny, tworzony przez stowarzyszenia, organizacje społeczne, sieci grup, w tym m.in. Attac czy Polskie Forum Społeczne. Zapraszamy do współudziału w demonstracji - prosimy o zgłoszenia uczestników pod adresem e-mail:

piotr.kawiorski@gmail.com

Piotr Kawiorski (z upoważnienia OPZZ)

wtorek, 31 maja 2011

Nowe osoby w Forum

Do grona sygnatariuszy Polskiego Forum Społecznego dołączają:

Filip Białek,
Łukasz Bińkowski,
Agata Młodawska,
Krzysztof Posłajko,
Marceli Sommer,
Kinga Stańczuk

czyli redakcja "Nowych Peryferii" (www.nowe-peryferie.pl).

Witamy!

poniedziałek, 16 maja 2011

Debata: Ruchy społeczne w porozumieniu z ruchem związkowym


W piątek, 13 maja, w Warszawie, w siedzibie OPZZ przy ul. Kopernika, odbyła się debata zorganizowana przez Attac Polska i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, poświęcona problematyce działań związkowych i społecznych.

W spotkaniu pod nazwą: „Ruchy społeczne w porozumieniu z ruchem związkowym – współpraca, edukacja i integracja”, wzięli udział; Ewa Ziółkowska – przewodnicząca zarządu Attac Polska, Grzegorz Ilka, sekretarz prasowy OPZZ oraz Ryszard Prątkowski, aktywista związków zawodowych i Attac.

W debacie brali udział współzałożyciele Polskiego Forum Społecznego, przedstawiciele związków zawodowych, m.in. OPZZ, Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce i Federacja Związków Zawodowych Pracowników Spółdzielczości, Handlu i Usług w Polsce, delegaci Ruchu Społecznego „Pokój – Praca – Sprawiedliwość”, ATD „Czwarty Świat” i PPS. Patronat nad imprezą objął dwutygodnik „Związkowiec OPZZ”.

Spotkanie było kontynuacją dyskusji nad stanem naszego państwa, kondycją ruchu związkowego i społecznego oraz aktywnością obywatelską. Dyskusji rozpoczętej przed i w czasie I Polskiego Forum Społecznego, które odbyło się w Warszawie jesienią ubiegłego roku. Następna debata z tego cyklu odbędzie się w czerwcu, również w Warszawie.



Film z debaty: Ewa Ziółkowska, Grzegorz Ilka, Ryszard Prątkowski

czwartek, 17 marca 2011

Spotkanie w Budapeszcie


W dniach 4 - 6 marca w Budapeszcie odbyło się spotkanie grup związanych z Europejskim Forum Społecznym.

Ze względu na kryzys forum tym razem normalne spotkanie robocze - przygotowawcze do następnego forum zostało zamienione w meeting organizacji społecznych z Węgier i gości z innych krajów Europy.

Na spotkanie przebyły delegacje forum społecznego z Francji, Niemiec, Austrii, Szwecji. Pojawili się goście z Czech i kilku krajów wschodu.

Z Polski na debatę w charakterze obserwatorów przybyli współzałożyciele Polskiego Forum Społecznego; Ewa Ziółkowska i Piotr Kawiorski.

Swoje wotum w spotkaniu ogłosiło jedno z dwóch Węgierskich Forum Społecznych, z przedstawicielem Simo Endre.

Podczas dyskusji przygotowano dokument, który niebawem będzie dostępny.

5 marca obyła się również w stolicy Węgier mała pikieta - Bal Biednych pod budapesztańską Operą. Frekwencja nie dopisała, pojawiło się tam około 20 osób.

Wkrótce więcej informacji na temat spotkań oraz sytuacji w Europejskim Forum Społecznym.

środa, 15 grudnia 2010

Inna Polska jest konieczna


Wywiad z Ewą Ziółkowską przewodniczącą stowarzyszenia Attac Polska, które było wraz z innymi organizacjami i związkami zawodowymi patronem I Polskiego Forum Społecznego.


Na początku listopada w Warszawie odbyło się I Polskie Forum Społeczne pt. „Inny świat jest możliwy”. Jak Pani ocenia te spotkanie. Jakie są wnioski na przyszłość?

- Cieszę się, że udało się nam zorganizować Polskie Forum Społeczne. Tym bardziej mnie to cieszy, że było to pierwsze takie forum w krajach Europy Centralnej i Wschodniej. Próby, owszem, były podejmowane, m.in. w Rosji w 2005 roku, ale od tego czasu wszelki słuch o Rosyjskim Forum Społecznym zaginął. My zaś mamy zamiar kontynuować. Chcemy nadal współpracować z ponad trzydziestoma stowarzyszeniami oraz związkami zawodowymi, które przyłączyły się do polskiego forum, przy organizacji kolejnego takiego wydarzenia w przyszłym roku. Liczymy też, że do forum przystąpią kolejne organizacje, a także znani polscy działacze społeczni.
Forum, to bardzo ważne wydarzenie, stanowi bowiem płaszczyznę wymiany wolnej myśli, niekoniecznie tej poprawnej politycznie, którą jesteśmy na codzień karmieni w mediach. A przecież tam, gdzie nie ma różnorodnych koncepcji funkcjonowania społeczeństwa, tam grozi zastój, zniewolenie umysłów. W takim społeczeństwie przestaje krążyć energia, która skłania do zmian na lepsze, do prawdziwych reform, do wypróbowywania różnych pomysłów.

Uczestnicy Polskiego Forum Społecznego z całą pewnością doskonale przygotowali się do swoich seminariów i należy im za to pogratulować.

Podczas Forum padło kilka ważnych deklaracji. Jedną z nich jest sprzeciw wobec neoliberalnej polityki rozwoju kraju zawartej między innymi w rządowym dokumencie „Polska 2030 - wyzwania rozwojowe”. Jaką więc proponuje Pani alternatywę dla ideologii, która ma się w Polsce bardzo dobrze.

- Nie jest moją rolą proponowanie jakichkolwiek rozwiązań. To Polskie Forum Społeczne i jego uczestnicy powinni wypracować różne alternatywy dla gospodarki neoliberalnej, która jest niszcząca zarówno dla ludzi, jak i ich środowiska. Wiemy już, że tak nam zachwalana „niewidzialna ręka rynku” się nie sprawdziła, doprowadzając w Polsce do ogromnych obszarów biedy, coraz większych różnic między bogatymi a biednymi, nieudolnej opieki społecznej i służby zdrowia, łamania praw pracowniczych, rozbicia więzów społecznych, upadku kultury i coraz niższego poziomu mediów. Dlatego też forum powinno mieć bardzo szeroką reprezentację działaczy, zajmujących się różnymi dziedzinami życia społecznego. To oni powinni przedstawić z jednej strony diagnozę funkcjonowania różnorodnych dziedzin życia w naszym kraju, a z drugiej strony zaproponować swoje rozwiązania.

Czy program Polskiego Forum Społecznego różni się diametralnie od tego na Zachodzie? Jakie widzi Pani główne różnice, aby wdrożyć te ideały w czyn?

- Programy forum, które powstają spontanicznie, najczęściej są do siebie podobne. Na Zachodzie w przedsięwzięciach tych, tak jak w przypadku Polskiego Forum Społecznego, istotną rolę odgrywają związki zawodowe, stowarzyszenia alterglobalistyczne, ekologiczne, pacyfistyczne, organizacje zajmujące się prawami kobiet czy mniejszości. Jednak fora na Zachodzie są bardziej liczne i budzą większe zainteresowanie w tamtych społeczeństwach. Wynika to najprawdopodobniej stąd, że tam funkcjonują społeczeństwa obywatelskie, a w Polsce o takim społeczeństwie tylko się mówi, natomiast zjawiska społeczne idą w całkiem innym kierunku, to znaczy rozbicia więzów i solidarności społecznej. Poza tym Polakom się wydaje, że kapitalizm ma tylko jedno oblicze – neoliberalne. A to jest absolutnie nieprawda. Warto sięgnąć chociażby do doświadczeń rządów socjalistów we Francji za czasów Mitteranda.

Gdzie widzi Pani te światełko w tunelu, które spowoduje w Polsce gospodarkę bardziej sprawiedliwą, równych szans? Rola związków zawodowych mimo ich pozytywnej roli jest w Polsce słaba, a z kolei lewica w przeszłości realizowała neoliberalną wizje świata...?

- Polskie związki zawodowe wcale nie są takie słabe, być może tylko brakuje im konsekwencji. Władza, niestety, musi być „chwytana za gardło”, bo inaczej nie kiwnie palcem i będzie konsekwentnie realizować politykę neoliberalną. Popatrzmy chociażby na przykład polskich stoczni. Czy one rzeczywiście były nie do obronienia?
W Polsce musi też powstać autentyczna lewica. Nie wierzę, że taką lewicą będzie SLD. Żadne rozdawanie jabłek i uściski rąk ludzi pracy nie zrobią z SLD autentycznych lewicowców. To tylko puste gesty, prymitywne zagrywki. A gorzej jeszcze, że Polska sygnowała Traktat Europejski, który w ponad dwudziestu artykułach zobowiązuje rządzących, również partie lewicowe, do prowadzenia polityki neoliberalnej. Przypominam, że nieżyjący prezydent Lech Kaczyński nie chciał tego traktatu podpisać i wielka szkoda, że się ugiął.

Na Zachodzie już podnoszą się głosy, że traktat ten wręcz uniemożliwia prowadzenie polityki lewicowej, bo byłaby ona niekonstytucyjna. Tak to wygląda. Myślę jednak, że system neoliberalny sam zawali się pod swoim ciężarem, co wynika m.in. z jego skłonności do globalnych kryzysów, a wtedy warto mieć przygotowane nowe koncepcje, bardziej przyjazne ludzkim i społeczeństwom.

„Inny świat jest możliwy, inna Polska jest konieczna” to główne przesłanie Forum. Czy rzeczywiście inna Polska jest konieczna? Polacy zdają się akceptować ten stan rzeczy, rządząca PO ma się dobrze i wszystko wskazuje na to, że Polacy powierzą jej właśnie stery na kolejne 4 lata...

- Warto się zastanowić, jaka część Polaków akceptuje obecny stan rzeczy i politykę PO. Gdyby tak dobrze policzyć, to może to być nie tak duży procent naszego społeczeństwa. Zacznijmy od tego, że przynajmniej połowa Polaków nie chodzi na wybory. To też jest głos obywatelski – głos niezadowolenia. A może ta połowa nieobecnych na wyborach właśnie czeka na autentyczną partię lewicową? Kto wie? Wreszcie polska rzeczywistość jest jak dotąd bardzo skutecznie zakłamywana przez media. Tak naprawdę nie wiemy, co faktycznie myślą Polacy, bo dociera do nas odpowiednio dobrana, szczątkowa informacja. To wszystko należy wziąć pod uwagę, gdy myśli się o stanie umysłów Polaków.


Jakie plany na przyszłość na Polskie Forum Społeczne? Będą organizowane kolejne spotkania?


- Jak już mówiłam – będą. I mam też nadzieję, że Polskie Forum Społeczne będzie się rozwijać, stawać coraz bardziej liczebne i coraz bogatsze w różnorodne treści.



Rozmawiał Przemysław Prekiel, Przegląd Socjalistyczny